Czytasz Ceny mieszkań. Możesz zostawić komentarz lub nawiązać do wpisu, przy użyciu adresu trackback, na swojej stronie.
| P | W | Ś | C | P | S | N |
|---|---|---|---|---|---|---|
| « października | ||||||
| 1 | 2 | |||||
| 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 |
| 10 | 11 | 12 | 13 | 14 | 15 | 16 |
| 17 | 18 | 19 | 20 | 21 | 22 | 23 |
| 24 | 25 | 26 | 27 | 28 | 29 | 30 |
Data: 2 kwietnia 2008.
Dział: Biznes i Ekonomia.
Od kilku lat zyski z najmu nieruchomości nieprzerwanie pną się w górę - zaledwie w ciągu roku w niektórych miastach zaobserwowano wzrost nawet o kilkadziesiąt procent. To między innymi sprawia, że zakup "M" pod wynajem staje się atrakcyjną inwestycją. Nawet jeśli mieszkanie sfinansowane zostanie za pomocą kredytu hipotecznego, dochód z tytułu najmu może pokryć znaczną część miesięcznej raty.
W ciągu minionego roku koszt wynajmu małych kawalerek i mieszkań dwupokojowych wzrósł o kilkadziesiąt procent. Największy skok widoczny był między innymi we Wrocławiu - około 40%, a także Poznaniu - 30%. Nadal jednak najdroższym miastem jest Warszawa, gdzie za wynajem dwupokojowego mieszkania zapłacić można od około 1,8 tys. złotych do nawet 3 tys. Taniej jest między innymi w Łodzi, gdzie koszt ten to zazwyczaj kilkaset złotych, chociaż na rynku pojawiają się oferty do 1,8 tys. złotych. - Cena zależy od wielu czynników - tłumaczy Agnieszka Mrozińska z emFinanse, Doradcy Finansowi. - Liczy się przede wszystkim położenie, łatwość dojazdu do centrum miasta, a także stan mieszkania - droższe są te po gruntownym remoncie i całkowicie umeblowane.
Jednak, mieszkania już nie drożeją, a nawet trochę potaniały. Deweloperom coraz trudniej sprzedać nowe lokale, a olsztynianie mają w czym wybierać. - Ale na większy spadek cen nie ma co liczyć - mówią specjaliści. Firmy oficjalnie nie są zaniepokojone sytuacją. - Nie obawiam się, że nie sprzedamy wszystkiego - mówi Barbara Dąbrowska, kierownik sprzedaży firmy Polnord, która buduje Tęczowy Las. - Widzę, że klienci, którzy oglądają mieszkanie u nas i u innych deweloperów, a także na rynku wtórnym, wracają do nas.
W ciągu ostatnich dwóch lat ceny mieszkań budowanych przez developerow rosły w galopującym tempie. Czy to efekt ich pazerności, czy rosnących w tym czasie kosztów budowy? Wysokimi kosztami robocizny, ziemi i materiałów budowlanych deweloperzy tłumaczyli przez ostatnie dwa lata podwyżki cen nowych mieszkań. Dopiero niedawno prezes Polskiego Związku Firm Deweloperskich (PZFD) i równocześnie firmy Dom Development Jarosław Szanajca przyznał, że nie podnosząc cen, deweloperzy daliby zarobić spekulantom.
Mieszkanie Kupię : A jak to wyglądało w Warszawie? Z danych PZFD wynika, że łączne koszty w Białołęce wzrosły od 2006 r. z 3,9 tys. do 5,5 tys. zł za m kw., czyli o 39 proc. W tym czasie - według innej firmy doradztwa redNet Consulting - średnie ceny nowych mieszkań w tej dzielnicy poszybowały w górę z ponad 3,5 tys. do 6,4 tys. zł, a więc aż o 82 proc. Tak więc mimo rosnących kosztów zyski deweloperów prawdopodobnie też wzrosły.
Komentarze.