Czytasz Jak postanowiłem sprowadzić swój samochód. Możesz zostawić komentarz lub nawiązać do wpisu, przy użyciu adresu trackback, na swojej stronie.
| P | W | Ś | C | P | S | N |
|---|---|---|---|---|---|---|
| « października | ||||||
| 1 | 2 | |||||
| 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 |
| 10 | 11 | 12 | 13 | 14 | 15 | 16 |
| 17 | 18 | 19 | 20 | 21 | 22 | 23 |
| 24 | 25 | 26 | 27 | 28 | 29 | 30 |
Data: 21 kwietnia 2008.
Dział: Motoryzacja.
Idea na sprowadzenie swojego samochodu narodził się po tym jak przeglądałem rynek w polskich portalach. Wszystkie samochody oczywiście są jak nowe i wszystkie maja taki sam, podobny przebieg.
Zdecydowany byłem na silnik diesla ze względu na oszczędności paliwa i podobno są jakieś dodatkowe zniżki i niższa jest polisa OC. Autka szukałem max letniego. Oczywiście wszystkie auta mają przebiegi wielkości 120 tysięcy.
I teraz mam zasadnicze pytanie: Czemu Belg sprzedaje samochodu bezwypadkowego z silnikiem diesla, który zwraca się po 140 tys. kilometrów. Wybrałem się ze znajomym który kiedyś jeździł po samochody za granicę. Przed wyruszeniem w drogę do Holandiiwytłumaczył mi, że nie opłaca się sprowadzać bezwypadkowego samochodu.
Opłaca się brać tylko mniej lub bardziej rozbite. Pytałem się na jakie utrudnienia mam być przygotowany, czy w Unii obowiązuje jeszcze zielona karta, powiedział że już nie. Rozmawialiśmy o różnych polisach min. o Liberty Seguros i ich pojawieniu się na rynku. Ich silnym wejściu na rynek. Ciekawi jesteśmy jak sobie poradzą na polskim rynku. Ciąg dalszy bloga będzie po sprowadzeniu już auta.
Komentarze.