Językowa zabawa ze szczyptą katastrofy budowlanej

Data: 9 kwietnia 2008.
Dział: Nauka i Edukacja.

Dawno, dawno temu wszyscy mówili tym samym językiem. Na całym świecie, w każdym jego zakątku. Ale tak piękne czasy minęły odkąd ludziom zachciało się budować niesławną Wieżę Babel. Ktoś na górze się zdenerwował i zrobił misz-masz z językami. No i teraz musimy zapisać się na kurs francuskiego, aby zrozumieć Francuza, nauka niemieckiego będzie konieczna przy wyjeździe do Berlina, a co do angielskiego, to nie ma nawet o czym gadać. Użeramy się z nauczycielami w szkołach językowych, ucząc się płynnie rozmawiać. Wydajemy na te szkoły mnóstwo pieniędzy, mnóstwo czasu i nerwów, dążąc do jak najlepszego poznania języka. I to wszystko dlatego, że komuś się zachciało budować drapacz chmur, jak w jaskini powinien siedzieć… Ale nie ma co płakać nad rozlanym mlekiem i trzeba się wziąć do roboty.
Zawsze można popatrzeć na sprawę z lepszego punktu widzenia. Nauka francuskiego może przynieść wiele radości i zbudować nowe horyzonty oraz kontakty. A do tego angielski zaczyna stawać się językiem uniwersalnym i wiele wskazuje na to, że powrócimy do stanu sprzed tej katastrofy budowlanej. Albo też Chińczycy się namnożą jeszcze bardziej i będziemy się uczyć innego języka.

Komentarze.

Skomentuj

Nick i e-mail są polami obowiązkowymi. E-mail nie jest udostępniany osobom trzecim.