Czytasz Zaczyna się wojna TVP z Sejmem. Możesz zostawić komentarz lub nawiązać do wpisu, przy użyciu adresu trackback, na swojej stronie.
| P | W | Ś | C | P | S | N |
|---|---|---|---|---|---|---|
| « września | ||||||
| 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | ||
| 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 |
| 13 | 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 |
| 20 | 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 |
| 27 | 28 | 29 | 30 | 31 | ||
Data: 16 maja 2008.
Dział: Inne.
Brak transmisji obrad sejmowej komisji śledczej ws. śmierci Barbary Blidy przez TVP to dopiero początek wojny telewizji publicznej z Sejmem. Jej źródłem jest abonament - informuje piątkowy “Dziennik”.
Według gazety, politycy PO i lewicy mają informacje, że posiedzenie komisji nie było transmitowane celowo, bo jest to niewygodne dla PiS.
Pracownicy TVP z którymi rozmawiali dziennikarze “Dziennika”, nie ukrywali, że decyzja o braku transmisji nie była przypadkowa. Zapadła w środę na najwyższym szczeblu władz telewizji publicznej. Już tego dnia z dziewięciu godzin obrad komisji TVP pokazała tylko jedną. - Zabieracie nam abonament, to my nie musimy was pokazywać - tak o strategii prezesa Urbańskiego mówi jeden z pracowników TVP.
Telewizja ma po swojej stronie mocny argument: w żadnej ustawie nie ma wprost wpisanego obowiązku o transmisji prac parlamentu. - Ale jest zapis o misji publicznej. A komisja śledcza tak jak premier czy prezydent ma oparcie w samej konstytucji. Wykładania jest więc jasna - ripostuje szef komisji Ryszard Kalisz.
INTERIA.PL/PAP
Więcej wiadomości
Komentarze.
Nick i e-mail są polami obowiązkowymi. E-mail nie jest udostępniany osobom trzecim.